 
O
XXII edycji Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej „Hajnówka
2003’’ z dyrektorem festiwalu – Mikołajem Buszko
rozmawia Aniela Łabanow.
-
Międzynarodowy Festiwal Muzyki
Cerkiewnej przenosi się z Hajnówki do Białegostoku. Czy będzie miał
inny charakter?
-Przeniesienie
Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej – „Hajnówka”,
bo taka jest nazwa, nie zmieni jego charakteru. Od samego początku impreza była
organizowana przez świeckie instytucje. Popularyzowała i promowała
artystyczny i duchowy wymiar muzyki cerkiewnej, zauważając i premiując
wykonawców, którzy najznakomiciej łączyli te wartości. Zarówno chóry
parafialne jak i świeckie.
To
prawda, że świątynia stwarza niepowtarzalny nastrój, ale najważniejsi są
wykonawcy. To oni decydują o duchowości i o wymiarze artystycznym.
- Patronat artystyczny Krzysztofa Pendereckiego nad festiwalem dodaje
jeszcze splendoru tej znaczącej w świecie imprezie. Jak udało się nakłonić
do tego mistrza?
-Podczas jednej z pierwszych wizyt Krzysztofa Pendereckiego w Białymstoku
ówczesny dyrektor Wydziału Kultury, nie żyjący już Kazimierz Derkowski, na
moją prośbę zaprosił tego wybitnego kompozytora, także twórcę i
popularyzatora muzyki cerkiewnej, do udziału w festiwalowym jury. Zapełniony
kalendarz mistrza nie pozwalał mu na tygodniowy pobyt, ale wyraził on chęć
przyjazdu na wykonanie swojego „Hymnu do św. Daniela”. Ponieważ
jest to utwór na chór i orkiestrę symfoniczną, mógł być prezentowany
tylko poza świątynią prawosławną.
Taka
okazja nadarzyła się w roku bieżącym, który jest rokiem jubileuszu 70-lecia
Krzysztofa Pendereckiego. XXII Festiwal zainaugurujemy koncertem muzyki
cerkiewnej , w którym znajdzie się jego „Hymn do św. Daniela”.
Wykonają go chóry oraz Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Białostockiej pod
dyrekcją Marcina Nałęcz-Niesiołowskiego . Mistrz wyraził zainteresowanie
udziałem w koncercie, a nawet prowadzeniem Chóru Konserwatorium Moskiewskiego,
który zaśpiewa jego „Pieśń cherubinów”. Przyjął ponadto naszą
prośbę o honorowy patronat artystyczny tegorocznego festiwalu. Podczas
koncertu inauguracyjnego pod dyrekcją prof. Borysa Tewlina, głównego
dyrygenta Chóru z Moskwy, usłyszymy również utwory innych współczesnych
europejskich kompozytorów, w tym wybitnego angielskiego twórcy Johna Tawenera.
-Muzyka cerkiewna kojarzy się z kompozytorami rosyjskimi, ukraińskimi,
bułgarskimi. Ale również polscy od niej nie stronili...
-Ależ
oczywiście. Wystarczy przypomnieć Stanisława Moniuszkę, Karola
Szymanowskiego, Michała Rogowskiego, a także białostoczanina Piotra
Gutkiewicza. A ze współczesnych – przede wszystkim Krzysztofa
Pendereckiego i Romualda Twardowskiego – dyrektora artystycznego
festiwalu.
W
poprzednich edycjach festiwalu słyszeliśmy ich utwory, jak również wielu
innych kompozytorów. Przecież każdy z dotychczas występujących chórów z
29 krajów świata starał się prezentować nie tylko klasyków, ale także
swoich rodzimych kompozytorów. Tak więc program festiwalu jest bardzo
urozmaicony.
-Zdradźmy trochę szczegółów organizacyjnych XXII edycji festiwalu.
-Festiwal,
organizowany przez Fundację „Muzyka Cerkiewna”, zaplanowano na
20-25 maja. Koncert inauguracyjny oraz galowy, a także przesłuchania
konkursowe odbywać się będą w Filharmonii Białostockiej, poza piątkiem,
kiedy to przesłuchania przeniosą się do Pałacu Branickich. Tak jak w innych
latach planowane są koncerty w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i innych
miastach. Środowisko staroobrzędowców w Gabowych Grądach może, jak w roku
ubiegłym, liczyć na wizytę chóru.
-Przeniesienie festiwalu do Białegostoku wymaga z pewnością pokonania
licznych trudności?
-Oczywiście,
chociaż tak naprawdę w Białymstoku festiwal istnieje od kilkunastu lat. Tu
odbywały się koncerty galowe, festiwal bis, imprezy towarzyszące. Białostoczanie
zawsze interesowali się imprezą o takiej formule, przyjmowali wykonawców i
organizatorów z życzliwością i gościnnością. Wśród dotychczasowych
laureatów są wybitne chóry białostockie, zarówno parafialne jak i świeckie.
Nasze dotychczasowe festiwalowe działania były zawsze wspierane przez władze,
liczne instytucje, sponsorów i wiele osób. Mam nadzieję, że w tym roku będzie
podobnie.
Aniela
Łabanow
 
|