Działy: AktualnościGmina HajnówkaWydarzenia kulturalneCerkiewSport i rekreacjaLudzieBranżowy spis firmInformacja turystycznaGiełdaOgłoszeniaChatHumorInformacja osiedlowaSzkołyKursy walutRepertuar kinaRozkład jazdy PKP/PKSPogoda Inne: Internetowy lekarz radziWłasne domenySoft-ASKup komputer!A może na raty?Zrób sobie remontWspółpracaArchiwum aktualnościHajnówka w obiektywieHAJNOWSKA IZBA GOSPODARCZA SPRZEDAM GARAŻINTERNETOWY LEKARZ OSTRZEGA

Tadeusz Berger - legenda hajnowskiego sportu

Wersja_do_drukuZapisz_stronę

   Osobą, która  wielce zasłużyła się  dla  hajnowskiego sportu jest Tadeusz Berger- były sportowiec, trener, działacz, nauczyciel wf w Zespole Szkół Zawodowych  w Hajnówce, obecnie na zasłużonej emeryturze.

       Tadeusz Berger urodził się w 1914 r. w miejscowości Sieroszewice, powiat Ostrów Wielkopolski. W 1921 r. jego rodzina wyemigrowała ,,za chlebem" do Francji . W ramach przeciwdziałania wynaradawianiu emigrantów jako 12-latek wrócił do Polski  i wylądował w Wołkowysku, gdzie uczył się w szkole podstawowej, następnie  w gimnazjum. Po 4 latach nauki wskutek zamknięcia bursy szkolnej musiał wyjechać do Warszawy, gdzie oczekiwał na następny przydział do szkoły ponad gimnazjalnej z bursą. W 1932 r .wraz  z 10-osobową grupę repatriantów z Francji, Danii  i z Argentyny został skierowany do Państwowej Szkoły Przemysłu Drzewnego w Hajnówce. Pan Tadeusz tak wspomina sport hajnowski  z lat przedwojennych i rolę, jaką odegrali nowi mieszkańcy w rozwoju sportu w Hajnówce:

    "Ta grupa miała, w moim przynajmniej odczuciu ,duży  wpływ na dalszy rozwój sportu. Do czasu naszego przyjazdu w Hajnówce nie było  sportu wyczynowego. Dopiero na początku lat 30-tych, kiedy nastąpił rozwój przemysłu, a więc rozbudowa zakładów drzewnych, przyjechała siła robocza, z różnych stron Polski i tworzył się zalążek sportu, którego początki związane są głównie z  piłką nożną. Przedtem istniała tu jeszcze organizacja sportowa „Sokół”, afirmowana przez dyrektorów Zakładów Chemicznych ,,Grodzisk", ale tamci manifestowali sport tylko z okazji świąt narodowych. Po 1933 roku, sportową  Hajnówką zawładnął nauczyciel z prawdziwego zdarzenia, profesor Stanisław Adam Niewiadomski, absolwent ówczesnego Centralnego Instytutu Wychowania Fizycznego. Wtedy rozpoczął się prawdziwy sport, który  koncentrował się na piłce nożnej, ale rozwijały się również  inne dyscypliny, jak lekkoatletyka, siatkówka, koszykówka ,boks.. Proszę wziąć pod uwagę, że Hajnówka nie dysponowała salą gimnastyczną. To była trudność, która na okres zimowy przerywała działalność sportową Ale w Szkole Zawodowej można było zrobić sobie narty. Dzięki temu młodzież  w Hajnówce mogła uprawiać  narciarstwo nizinne. Oczywiście nie w tym pojęciu, co dzisiaj, ponieważ wiązania były wykuwane w sposób nieprofesjonalny w tejże szkole, w dziale metalowym, a deski wycinane i wyginane w stolarni. Ale to już  był sport i była rywalizacja."

      Do najbardziej zaangażowanych sportowców w szkole należał Tadeusz Berger. Najpierw ,,wyżywał" się na zajęciach SKS ,,Przyszłość", później występował w drużynie piłki nożnej powstałego w 1933 r. Koła Przysposobienia Wojskowego  Leśników , zajmującego  się oprócz spraw obronnych propagowaniem sportu w  sekcjach: piłkarskiej, bokserskiej i lekkoatletycznej. 


Na zdjęciu  SKS ,,Przyszłość”,od lewej Jan Wawrzyniak, Franciszek Blanicz, Stanisław Niewiadomski ( nauczyciel w-f), AleksyZin, Tadeusz Berger, klęczą od lewej: Edmund Kędzierski, Owczarek, nn, (1935 r.)

Po ukończeniu PSPD w 1935 r. podjął pracę w Zakładach Drzewnych na stanowisku rachmistrza w Dziale Ekspedycji  (I Ładownia)

     Tadeusz  Berger cieszył się renomą wśród kolegów, którzy zrobili go kapitanem drużyny . W 1937 r. był jednym z inicjatorów i założycieli Klubu Sportowego ,,Puszcza". Należał do najlepszych zawodników drużyny piłkarskiej, która wywalczyła awans do A klasy ale nie zagrała w niej ani jednego meczu z powodu wybuchu II wojny światowej.

     Okres wojenny utkwił na zawsze w pamięci T. Bergera. Widać, że się  wzrusza  opowiadając o przeżyciach z pierwszych miesięcy wojny:

   "W 1939 r. w wyniku mobilizacji  trafiłem do 9 Pułku Artylerii Ciężkiej we Włodawie. 3 września, w dniu wypowiedzenia Niemcom wojny przez Francję i Anglię, ruszyliśmy na pomoc walczącej Warszawie. W okolicy Dworca Wschodniego oddziały 9 Pułku zostały zbombardowane przez lotnictwo niemieckie i poniosły  duże straty, szczególnie w dowódctwie. Po wycofaniu się do Anina i bezskutecznym  oczekiwaniu na zaginione dowództwo, nasze oddziały wraz z wielokilometrowymi kolumnami innych uciekinierów  z Warszawy wracały na wschód  przez  Włodawę. Poruszaliśmy się głównie nocą, a w dzień kryliśmy się po lasach przed lotnictwem niemieckim Następnie skierowaliśmy się  w stronę Kowla, gdzie dotarliśmy 17 września.. Dochodziły do nas różne sprzeczne informacje, nawet tak niewiarygodne jak ta, że w Niemczech rewolucja, Hitler się powiesił, a Sowieci idą na pomoc robotnikom. Dowództwo zdecydowało, że pójdziemy w stronę Brześcia, a później do Warszawy. W połowie drogi, w miejscowości Małoryta zastaliśmy oddziały gen bryg.. Kleeberga, które szły od strony Pińska na odsiecz Warszawie. Ponieważ nasz oddział był zwarty i zdolny do działań wojennych, zostaliśmy  włączeni  w skład  Samodzielnej Grupy Operacyjnej ,,Polesie" . Grupa ,,Polesie" ruszyła na pomoc Warszawie, ale po otrzymaniu informacji o jej poddaniu, skierowała się w stronę Dęblina i stoczyła 4-dniową  bitwę pod Kockiem. Brak  amunicji i żywności spowodował złożenie broni przez oddziały polskie. Znalazłem się w tymczasowym obozie jenieckim w Częstochowie. skąd uciekłem z kilkoma żołnierzami. W Częstochowie ludzie  z ruchu oporu zaopatrzyli nas  w odpowiednie dokumenty i odzież. Dzięki temu z jeszcze jednym zbiegiem udało nam  się dotrzeć po wielu przygodach  do Hajnówki. w przeddzień rocznicy Rewolucji Październikowej .Przeżyłem tu  okupację, po zakończeniu wojny byłem aktywnym członkiem powstałych w Hajnówce organizacji sportowych-----.

    Po wojnie Tadeusz Berger  pracował początkowo w Zakładach Drzewnych, następnie w PSS ,,Społem" nie rezygnując z uprawiania sportu. Grał w hajnowskich drużynach piłkarskich TUR, OMTUR, Żubr-Unia. Należał do najlepszych piłkarzy w województwie, o czym  świadczy fakt powołania do reprezentacji województwa w 1949 r. na mecz z Siedlcami.


Na zdjęciu drużyna Unii , stoją od lewej: Krutel, Berger, Kowalski, Chodakowski, Łukjaniuk, Wenisławski, Pawłowski, na dole od lewej: Arkuszewski, Kożuchowski, Marzec.

Coraz  więcej czasu zaczął  poświęcać grze w tenisa stołowego, w którym jego drużyna Unia zdobyła w 1950 r. mistrzostwo województwa oraz grze na korcie, gdzie również odnosił sukcesy będąc mistrzem województwa w tenisie ziemnym w grze pojedynczej i w deblu oraz  drużynowo. Gdy zbliżał się do czterdziestki doszedł do wniosku, że czas skończyć karierę piłkarską. Ponieważ nie wyobrażał sobie życia bez sportu postanowił zdobyć uprawnienia instruktora piłkarskiego.


Tenisiści Unii, stoją: T. Berger, A. Poniecki, A. Zin, klęczą: S. Bieńko, Z. Zalejski, E. Poniecki

      W 1952 r. zmienił pracę, został zatrudniony na 1/2 etatu jako wychowawca w internacie i 1/2 etatu jako nauczyciel w-f.  Działał w Szkolnym Związku Sportowym i w okresie od 1955 do 1964 był  sekretarzem MKS Hajnówka. Po uzupełnieniu kwalifikacji pracował na pełnym etacie nauczycielskim i rozpoczął pracę trenerską. Trenował drużyny Unii, Spójni,, Sparty i WKS.

      Po zmianach organizacyjnych w sporcie polskim, kiedy związki zawodowe przestały zajmować się sportem, należał do grupy  inicjatorów ponownego utworzeniu w 1957 r. Klubu Sportowego ,,Puszcza". Znalazł się w Zarządzie, gdzie otrzymał funkcję  sekretarza klubu.  Jednocześnie zajmował się trenowaniem  drużyny piłkarskiej  seniorów doprowadzając ją do tytułu mistrza okręgu w 1958 r. Stworzył zręby drużyny, która już pod opieką jego wychowanka – Włodzimierza Krutela, dwukrotnie zdobyła Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim. Podczas pracy nauczyciela w-f w Zespole Szkół Zawodowych,  wyłowił wiele piłkarskich talentów, m. in. Piotra Sieliwonika, w późniejszym okresie czołowego strzelca II-ligowej Jagiellonii.

       Jako trener  drużyny juniorów Puszczy doprowadził ją do tytułu mistrza okręgu  w 1964 r.  W ćwierćfinale Mistrzostw Polski juniorów w Olsztynie hajnowska drużyna zajęła 3. miejsce, co było równoznaczne z 9-12 miejscem w Polsce. Z drużynami juniorów ZSZ brał udział w rozgrywkach ogólnopolskich Szkolnego Związku Sportowego. Jego zespół grał m.in.  z drużyną słynnego „łowcy talentów”- prof. W. Motoczyńskiego, ponosząc jednak wysoką  porażkę.


Wychowankowie T. Bergera, mistrzowie województwa juniorów z 1964 r. stoją od lewej: H. Wrona, H. Lesiak, J. Kusy, Z. Raszkiewicz, nn, R. Sołtys, M. Orzechowski (tyłem),, u dołu od lewej: J. Świątecki, S. Jakubski, W. Woźniakowski, J. Weremiuk, J. Buszko, A. Kulikowski, kierowca, leży T. Jarzęcki, w samochodzie nn i A. Szczerbakow.

     Po śmierci Stanisława Niewiadomskiego  w 1969 r. Tadeusz Berger przejął po nim kierownictwo internatu. W otrzymanym w spadku mieszkaniu na poddaszu internatu mieszka do dziś W połowie lat siedemdziesiątych przeszedł na emeryturę, przekazał trenerską pałeczkę młodszym. Jako wychowawca internatu pracował na 1/2 etatu do połowy lat osiemdziesiątych. Jak wielu byłych piłkarzy ,,Puszczy" w  latach siedemdziesiątych zainteresował się brydżem sportowym.

       Dalej żywo interesuje się sportem, martwi ogólną obniżką poziomu sportu hajnowskiego a w szczególności ukochanej piłki nożnej..

     "Dzisiaj z żalem patrzymy na upadek piłki nożnej. Uważam, że ktoś za to ponosi jakąś winę. Jak to możliwe, żeby w ponad 20-tysięcznym mieście powiatowym nie było zespołu, który mógłby dominować nad drużynami  z  Czeremchy,  Narwi czy  Narewki. Coś tutaj nie gra.  Nie o to chodzi, aby wszystkie fundusze  przerzucić na piłkę nożną. Niech  sport się rozwija w każdej dziedzinie, w której są amatorzy,  tylko trzeba nimi umiejętnie pokierować. Wówczas i społeczeństwo będzie się inaczej do tego odnosiło. Wciąż narzekamy na brak pieniędzy. To  prawda, że są trudności. Ale kiedyś wygrywaliśmy bez pieniędzy i jakoś to wszystko funkcjonowało. Nie do pomyślenia, aby dzisiaj ktoś  jechał do Bielska na mecz furmankami- a myśmy tak jeździli. Nikomu to nie przynosiło ujmy, bo każdy chciał się wyżyć. W sporcie tkwi element pozytywnej rywalizacji, tylko trzeba umieć go wyeksponować. Jakkolwiek by nie mówić, sport jest procesem wychowawczym, jeżeli odpowiednio będzie kierowany."

      W 2001 r. kibice wybrali Tadeusza Bergera  hajnowskim trenerem XX wieku w plebiscycie miesięcznika ,,Wieści Podlaskie". Jest to jedno z licznych wyróżnień, jakie otrzymał za swoją pracę poświęconą rozwojowi hajnowskiego sportu i wychowaniu młodzieży. Oto najważniejsze z nich:

1967 r. - Odznaka 100-lecia sportu  (GKKFiT),

1969 r. - Złoty Krzyż zasługi,

1975 r. - Krzyż Kawalerski ,,Polonia Restituta",

1978 r. - Medal 25-lecia SZS,

1979 r. - Złota odznaka honorowa PZPN,

1988 r. - Medal Komisji Edukacji Narodowej,

1998 r. - Złota odznaka ZNP.

Pan Tadeusz wielkim sentymentem darzy  medal ,,Za udział w wojnie obronnej 1939 r."
W roku 1980  w nagrodę za działalność w Szkolnym Związku Sportowym pojechał  na wycieczkę do Moskwy na Letnie Igrzyska Olimpijskie.


Na zdjęciu T. Berger przemawia podczas promocji książki ,,Historia sportu w Hajnówce”. Mimo swoich 88 lat  dalej interesuje się sportem i stara się przekazać działaczom swoje spostrzeżenia dotyczące uzdrowienia sportu w Hajnówce.

 Ryszard Pater


Wersja_do_drukuZapisz_stronę